Pałkarze vel obrońcy/zawodnicy z pola – podstawowe informacje, statystyki.

W kolejnej części podstaw baseballu zajmę się pałkarzami. Angielskie określenie (batter – polsku pałkarz) nie określa dokładnie funkcji tych zawodników, gdyż poza odbijaniem piłki pełnią także funkcje obrońców, gdy piłkę odbijają zawodnicy drużyn przeciwnych, dlatego czasem używa się określenia position players (zawodnicy pozycyjni). Wbrew pozorom umiejętności defensywne są też bardzo cenione – najlepsi obrońcy (z każdej pozycji jeden) – otrzymują nagrodę Golden Glove (Złota Rękawica), a najlepsi pałkarze tylko Silver Slugger (Srebrny Najmocniej Odbijający). W dalszej częsci tekstu przedstawię najważniejsze informacje o poszczególnych pozycjach.

Łapacz (C – ang. catcher)

Wśród pałkarzy to chyba najważniejsza pozycja. Łapacz to nie tylko obrońca łapiący piłki narzucane przez miotacza (często niecelnie), ale też swego rodzaju „łowca złodziei baz” (bo to on po narzucie odrzuca piłkę w stronę kradzionej bazy i przede wszystkim pitch manager (menadżer narzutów to moje własne określenie), gdyż to łapacz przekazuje miotaczowi sygnały, jaki narzut ma zostać wykonany (o sygnałach było w pierwszym wpisie). Ta ostatnia cecha wyróżnia wybitnych łapaczy od dobrych. Dobry łapacz powinien mieć silne i zwinne ręce, pewny chwyt oraz stalowe kolana – te cechy pozwalają łapać piłki nawet najbardziej niecelne i autować złodziei baz. Szybkość jest najmniej istotną cechą, większość łapaczy jest wręcz bardzo wolnymi biegaczami. Pozycja jest o tyle specyficzna, że trener jako podstawowego zawodnika na tę pozycję wybierze raczej dobrego obrońcę i pitch managera i słabego pałkarza niż dobrego pałkarza a słabego obrońcę i pitch managera. Za wzór idealnego łapacza wśród aktualnie grających (na rok 2019) mogą służyć Buster Posey i Yadier Molina.

Pierwszobazowy (1B)

Na tą pozycję są chyba najmniejsze wymagania – umiejętności pałkarskie ceni się bardziej od defensywnych. Podstawową umiejętnością pierwszobazowych jest zrobienie wykroku z pozostawieniem jednej nogi na bazie oraz łapanie piłki w rękawicę (która jest nieco większa niż innych obrońców). Z tego powodu na tej pozycji gra najwięcej sluggerów, czyli zawodników bardzo mocno odbijających piłkę. Pierwszobazowy nie musi być ani szybki, ani zwinny – jeśli jest tym lepiej dla niego. Zawodnicy grający na tej pozycji są zwykle dobrymi pałkarzami i zwykle silnymi klocami, choć jak wiadomo od każdej reguły są wyjątki.

Drugobazowy (2B)

W przeciwieństwie do 1B, drugobazowi to zazwyczaj szybcy i zwinni zawodnicy z dobrym chwytem, skoczność i siła to wartości dodane. Zawodnicy grający na tej pozycji bronią przestrzeni między pierwszą a drugą bazą a po złapaniu piłki odrzucają do kolegów stojących przy bazach, zwykle do pierwszej i drugiej, do pozostałych rzadziej ale też.

Shortstop (SS) – polska nazwa Łącznik

Zawodnicy grający jako SS (polska nazwa mi się nie podoba i nie będę jej używał) powinni charakteryzować się podobnymi cechami do drugobazowych. Bronią przestrzeni między drugą a trzecią bazą, dlatego też powinni mieć silniejsze ramię, gdyż rzut do pierwszej bazy to rzut na większą odległość niż standardowy rzut 2B. Z pozycji 2B i SS jeden z zawodników powinien być świetnym obrońcą, drugi z pary jeśli jest dobrym pałkarzem nie musi być aż tak dobrym obrońcą.

Trzeciobazowy (3B)

Trzeciobazowy na pewno powinien być lepszym obrońcą niż 1B, ale nie musi być aż tak dobrym jak 2B i SS. Musi mieć natomiast silne ramię, żeby szybko dorzucić piłkę do pierwszej bazy. 3B zwykle dysponują dużą siłą oraz niezłą szybkością i zwinnością. Z reguły dobrzy pałkarze – dobry obrońca i jednocześnie słaby pałkarz zostanie raczej przesunięty z 3B na SS lub 2B.

Zapolowi – lewy (LF), środkowy (CF) i prawy (RF)

Zapolowych opiszę wspólnie, gdyż wszyscy posiadają dużo wspólnych cech. Wszyscy powinni być szybcy, żeby łatwiej dobiegać to wysoko odbitych piłek, zwinni, skoczni i silnym ramieniem, żeby móc autować zawodników na bazach (głównie na trzeciej i domowej). Lewy zapolowy może mieć trochę słabsze ramię, prawy zapolowy może być nieco wolniejszy. Środkowy powinien mieć wszystkie cechy wymienione na wstępie rozwinięte równie (bardzo) dobrze.

Designed hitter (DH) – wyznaczony odbijający (tylko AL)

Pozycja głównie dla zaawansowanych wiekowo efektywnych pałkarzy. Gdy wraz ze spadkiem atrybutów fizycznych maleją umiejętności gry obronnej jedyną nadzieją dla dobrych pałkarzy jest transfer do American League i zastępowanie miotacza w odbijaniu. DH tylko odbija piłkę i biega po bazach. Są zawodnicy od młodości przeznaczeni do gry na tej pozycji najsłynniejszym jest chyba JD Martinez.

Statystyki zawodników z pola dotyczą głównie odbijania piłki. Chyba jedyną, a przynajmniej najczęściej (choć i tak rzadko) jest Defensive Run Saved, czyli ilość obronionych runów (biegów/punktów) mierzona wobec średniej ligowej. Najlepsi osiągają DRS na poziomie 15-20. O jakości obrońcy świadczy też ilość popełnionych błędów (errors – E) – im mniej tym lepiej, a także statystyka fielding precentage określająca stosunek udanych akcji w obronie do ilości okazji do wykonania udanej akcji w obronie. Wszystkie te statystyki są jednak zwykle głęboko schowane, a podaje się te ofensywne. Najczęściej zobaczycie:

  • Avg. – mierzona w procentach średnia udanych odbić do wizyt z kijem (at bat) zakończonych zdobyciem bazy lub autem (bazy zdobyte przez walk nie są tu uwzględnianie), za granicę przyzwoitości uważa się .200 (20%), a .300 (30%) to już znakomity wynik
  • OBP (on base precentage) – to mierzony w procentach stosunek sumy udanych odbić oraz walków do całkowitej liczby wizyt z kijem przy talerzu domowym,
  • Slg. (slugging) – suma zdobytych odbiciami baz (TB – total bases) do wizyt z kijem (bazy zdobyte przez walk nie są tu uwzględnianie), maksymalna wartość to 4 (jeśli zawodnik za każdym razem odbije home run),
  • OPS (on base plus slugging) suma OBP+Slg.,
  • RBI (runs batted in) – ilość runów (punktów) wprowadzonych przez pałkarza, żeby dostać RBI nie trzeba zdobyć bazy, tzw. sac fly (flyout zakończony zdobyciem punktu przez biegacza z trzeciej bazy po złapaniu piłki przez obrońcę) daje RBI (i nie jest liczony do statystyk jako nieudane odbicie), groundout daje RBI, pod warunkiem, że nie jest do double play, jeżeli zawodnik z trzeciej bazy zdobędzie punkt, a oprócz pałkarza zostanie wyautowany jeszcze jeden zawodnik, wówczas pałkarz nie dostaje RBI (run z double play jest możliwy tylko bez wcześniejszych autów w inningu), run zdobyty dzięki błędowi też nie daje RBI, 100 RBI w sezonie to bardzo dobry wynik,
  • HR (home run) – wybicie piłki poza linię końcową boiska, 20 w sezonie to dobry wynik, powyżej 40 znakomity,
  • R (run) – ilość zdobytych punktów, nie jest to może istotny wskaźnik, ale dosyć często podawany, ile razy zawodnik zdobył punkt,
  • SB (stolen bases) – ilość skradzionych baz, czasem podawane razem z CS (caught stealing) czyli próbami kradzieży zakończonymi autem; nie jest sztuką ukraść 40 baz w sezonie, gdy podejmuje się 80 prób, sztuką jest to zrobić w 50 próbach,
  • BABIP (batting average on ball in play) – średnia odbić przy piłkach wprowadzonych do gry, czyli skuteczne odbicia dzielone przez sumę ground- , pop- , i flyoutów.

To są te najważniejsze, w przypadku łapaczy. Czasem się podaje (stanowczo zbyt rzadko) procent złapanych złodziei. Średnia to 20-25%, 30% to dobry wynik a 40% mistrzowski. Można jeszcze zwrócić uwagę ile razy dany zawodnik odbijając piłkę dał rywalom double play out. Wszystkie powyższe statystyki (zwłaszcza AVG i RBI) czasem podaje się jako w/RISP (z biegaczami na pozycji punktowej, czyli na drugiej lub trzeciej bazie).

Reklamy

Miotacz – podstawowe informacje, narzuty, statystyki.

W kolejnej części „abc baseballu” zajmę się miotaczem, startegią narzucania, różnymi rodzajami narzutów i najważniejszymi statystykami miotaczy.

Miotacz (ang. pitcher) to zawodnik narzucający piłkę do pałkarza. Stara się narzucić tak by pałkarz piłki nie odbił (lub nie próbował nawet machać kijem), albo by odbił w sposób łatwy do złapania dla obrony i tak by nie oddać bazy za darmo (walk już znacie) O strikezone pisałem tutaj. 4 błędy miotacza (ball) to walk (BB z ang. base on balls), 3 błędy miotacza (strike) to strikeout (K – od knockout). Miotacz stara się narzucać wykorzystując swoje mocne strony (czyli narzuty i kontrolę piłki) lub słabe strony pałkarza (są zawodnicy, którzy dobrze odbijają tylko szybkie piłki, są tacy co słabo odbijają piłki lecące blisko nich i tacy co gorzej radzą sobie z piłkami lecącymi dalej od nich). Miotacz zwykle stara się narzucać w same granice strikezone, oczywiście nie zawsze trafia, gdzie chce. Sędzia stojący za łapaczem ocenia wszystko na oko -nie widzi tego prostokąta, który zwykle jest na ekranach telewizyjnych, stąd czasami kłótnie z zawodnikami. Miotacz oczywiście może rzucać celowo poza strikezone, jednak musi się liczyć z tym, że pałkarz nie zechce w tedy machać kijem.

Miotacze dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to starterzy, którzy zaczynają mecz i z założenia mają wytrwać jak najdłużej. Przy korzystnym wyniku i dobrej postawie starter wykonuje 90-100 narzutów. W American League (gdzie miotacz ma wyznaczonego zastępcę do odbijania – designed hitter) patrzą na ilość narzutów i jak miotacz sobie radzi. Z kolei w National League pałkarz też jest w kolejce odbijania, więc tam wynik ma czasem znaczenie przy zmianie miotacza w trakcie meczu (zawodnik zmieniony nie może już wrócić na boisko), gdyż przy niekorzystnym wyniku warto wstawić rezerwowego zawodnika z pola do próby odbicia i następnie wstawić zamiast niego rezerwowego miotacza. Reliever, czyli rezerwowy to właśnie druga grupa miotaczy. Relieverzy wchodzą zwykle na 1-2 inningi, czasami, żeby wyoutować tylko jednego zawodnika. Closer to reliever narzucający w ostatnim inningu przy przewadze nie większej niż 3 runy, mający na celu utrzymanie prowadzenia do końca meczu.

Licznik narzutów (pitch count) – podczas transmisji podczas pojedynku miotacza z pałkarzem widoczne są dwie cyfry oddzielone myślnikiem, jest to ilość ball-strike. Określenie pitcher’s count (licznik dla miotacza) to sytuacja kiedy jest więcej strike’ów niż balli i miotacz ma większy margines błędu. Z kolei batter’s count (licznik dla pałkarza) to sytuacja, gdy balli jest więcej niż strike’ów, miotacz musi uważać i wtedy często narzuca w środek strikezone, co znacząco ułatwia odbicie pałkarzowi.

Narzuty dzielą się na szybkie piłki (fastball), podkręcone (breaking ball), zmienno-szybkościowe (off-speed inna nazwa changeup) oraz rzadko już używane knuckle-balls (bezrotacyjny narzut, coś jak float w siatkówce).

Szybkie (fastball) – charakteryzują się dużą szybkością (zwykle 90-100mph) i generalnie (choć nie zawsze) dość prostym torem lotu. Do tej grupy należą:

  • 4-seam fastball – najprostszy, najszybszy narzut, z żadną lub niewielką rotacją; nazwa wywodzi się z faktu iż gdy piłka leci widać na niej wszystkie 4 szwy,
  • 2-seam fastball – w przeciwieństwie do 4-seama ma większą rotację, zwykle opadającą, czasem odchodzącą w stronę narzucającej ręki (w prawo z ręki praworęcznego miotacza, w lewo od leworęcznego),
  • sinker – bardzo podobny do 2-seam, z tym że rotacja jest wyraźnie zaznaczona, większość odbitych piłek idzie po ziemi, co przy dobrym wykonaniu narzutu daje dużo grounoutów i double-play,
  • splitter – zaliczany do fastballi, mimo osiągania niższych prędkości, w tym narzucie miotacz trzymając piłkę szerzej rozstawia palec środkowy i wskazujący, sam narzut ma tendencję do opadania w końcowej fazie lotu,
  • cutter – pośredni narzut między szybkim a podkręconym, piłka leci z prędkością 85-95mph początkowo prosto w końcowej fazie wykonując gwałtowny skręt w stronę przeciwną do narzucającej ręki (w lewo od praworęcznego, w prawo od leworęcznego).

Pokręcone (breaking ball) narzuty charakteryzują się mniejszą prędkością (65-90mph) i dużą rotacją powodującą gwałtowną zmianę kierunku (wcięcie – z ang. break). Do tej grupy należą:

  • 12-6 curve-ball – jest to najtrudniejszy narzut baseballowy, charakteryzuje się wysokim torem lotu w początkowej fazie (wygląda na piłkę lecącą poza strikezone) oraz dużą rotacją wsteczną, która sprawia, że w końcowej fazie piłka wbija się w strikezone, trudność odbicia wynika z faktu, iż nie wiadomo, w którym momencie piłka wykona pionowy skręt, nazwa jak się łatwo domyśleć wynika z toru lotu piłki – opada z godziny 12. na 6. ,
  • slurve (często nazywany po prostu curve ball) – podobny do 12-6 curve ball, z tym że ma też rotację boczną, przez co tor lotu i wcięcie jest bardziej skośne – 11-5 dla leworęcznego, 1-7 dla praworęcznego,
  • slider – jak dla mnie najpiękniejszy narzut, w początkowej fazie imituje fastball, w końcowej fazie wykonuje opadająco-odchodzący skręt, podobny do cuttera, z tą różnicą, że dodatkowo opada,
  • screwball – rzadko używany, w przeciwieństwie do slurve’a praworęczny robi wcięcie 11-5, a leworęczny 1-7.

Narzuty ze zmienną prędkością (changeup) imitują fastballe, jednak są wolniejsze (65-90mph; uwaga autorska: Jordan Hicks z St. Louis Cardinals rzuca off-speeda 91mph, przy czym jego fastball to 100+mph). Technika i ułożenie palców są takie samo, jednak wypuszczenie piłki następuje we wcześniejszej fazie ruchu. Komentatorzy i analizy rzadko określają dokładnie typ changeupa, jednak i ta grupa ma kilka różnych narzutów:

  • circle change – imituje 2-seam fastball/sinker,
  • forkball – imituje splittera,
  • palmball – piłka jest trzymana w dłoni lub między kciukiem a palcem serdecznym, co z automatu daje niższą prędkość wyjściową,
  • straight changeup – imitacja 4-seam fastball,
  • vulcan changeup – rzadko stosowana odmiana circle change, rotacja bardziej jak screwball niż sinker,
  • fosh ball – pośrednia forma między straight changeup a splitter/forkball.

Knuckle ball to bezrotacyjny narzut. Piłka jest wypychana przez miotacza. Ze względu na brak rotacji jest trudna do kontroli i ma dość nieprzewidywalny tor lotu co utrudnia znacznie życie łapaczowi (zwykle zakłada na taki mecz większą rękawicę niż zwykle) i sędziemu. Jedynym zawodnikiem narzucającym w 2019 jest Steven Wright z Boston Red Sox (de facto zawieszony za używanie hormonu wzrostu na 80 spotkań). Knuckle ball ma też wersję off-speedową, która nazywa się Eephus.

Jest jeszcze jedna grupa narzutów, o której powinienem wspomnieć, choć raczej tylko w ramach ciekawostki, gdyż nie powinniście ich zobaczyć w meczu MLB. Są to narzuty zabronione:

  • beanball – narzut mający na celu trafienie pałkarza w głowę, wykonywany jako prowokacja, rzadziej celem zranienia rywala,
  • emery pitches – narzut po uprzednim ucięciu kawałka piłki (pilnikiem lub czymś w rodzaju patyczka lekarskiego), cel nacięcia to osiągnięcie lepszej rotacji,
  • spittball – narzut po uprzednim potarciu piłki oliwą lub inną kleistą cieczą, celem osiągnięcia nietypowej rotacji i toru lotu.

Na koniec statystki miotaczy (bardzo dobry artykuł znajdziecie tutaj). Baseball jest przepełniony statystykami, analitycy liczą wszystko co mogą. Najważniejsze dotyczące miotaczy i pozwalające określić ich umiejętności to:

  • ERA (earn runs average) – określa na zdobycie ilu punktów (runów) pozwala miotacz przez 9 inningów, liczy się to ze wzoru ERx9/innings pitched , gdzie ER to ilość runów zdobytych przeciw miotaczowi (należy pamiętać, że jeżeli run jest efektem wcześniejszego błędu przy łapaniu odbitej piłki lub podaniu do bazy, które normalnie zakończyłyby się wyoutowaniem, to wtedy taki run nie jest liczony na konto miotacza, podobnie w sytuacji, podobnie jeśli w inningu wystąpi taki błąd, to w sytuacji 2 out żaden zdobyty punkt nie będzie liczony przeciw miotaczowi) a innings pitched to ilość inningów, w których miotacz narzucał (1 out to 1/3 inningu, Amerykanie stosują też system .1 jako 1/3 i .2 jako 2/3 inningu). Przyjmuje się, że ERA poniżej 3,00 jest bardzo dobrym wynikiem, poniżej 4,00 dobrym a powyżej 4,50 słabym,
  • ERA+ – ERA zmodyfikowana o wspólczynniki stadionu baseballowego, ogólnie przyjmuje się, że są stadiony, które sprzyjają zdobywaniu dużej ilości punktów i są takie, które sprzyjają miotaczom (tutaj znajdziecie ciekawy tekst o stadionach sprzyjających miotaczom). ERA+ ma uśrednić wyniki na zasadzie jaka byłaby ERA, gdyby wszyscy narzucali na tych samych stadionach,
  • WHIP (walks + hits per inning pitched) – czyli ilość biegaczy jaka miotacz wpuszcza na bazę średnio na 1 inning, im mniej tym lepiej
  • Avg. – czyli średnia z jaką pakarze rywali odbijają narzuty miotacza,
  • quality starts (QS – starty dobrej jakości) ilość – dotyczy tylko starterów, quality start to występ, w którym miotacz narzuca przez co najmniej 6 inningów i oddaje maksymalnie 3 runy (3 earn runs, czyli te zdobyte bez błędów), im więcej startów dobrej jakości, tym lepiej świadczy to o starterze,
  • holds, saves, blown saves (H, SV, BS) – to z kolei statystyka tylko dla relieverów, hold i save to utrzymanie trzypunktowego prowadzenia, lub wyższego jeśli w momencie pojawienia się na górce rywal ma biegaczy na bazach; save dotyczy tylko utrzymania ostatniego inningu (w meczach z extra innings to nie będzie 9.) hold to utrzymanie prowadzenia w każdym wcześniejszym inningu niz ostatni, blown save to utrata prowadzenia w jakimkolwiek inningu, jako save liczą się także następujące sytuacje: 1) narzucanie w ostatnich 3 inningach bez względu na wynik, 2) narzucanie jako ostatni miotacz w więcej niż 1 inningu, jeśli w momencie pojawienia się na górce była save situation (patrz warunki hold/save), jeśli miotacz wchodzi na górkę w 8. inningu przy prowadzeniu nie większym niż 3 punkty i utrzyma to a jego koledzy powiększą przewagę i on ją utrzyma w 9. to dostaje SV, jeśli w tej samej sytuacji wyjściowej w 8. straci prowadzenie, po czym koledzy z ataku znów wyjdą na prowadzenie a miotacz wróci na 9. inning i utrzyma wynik to nie dostaje SV (nawet jeśli w 9. bronił prowadzenia nie większego niż 3 runy), tylko BS i zwycięstwo, istotne tu są raczej proporcje hold i save do blown saves – z grubsza wiadomo jak miotacz radzi sobie w stresowych sytuacjach,
  • zwycięstwa – porażki (W-L) statystyka dla mnie mało istotna, zwycięstwo dostaje miotacz, za którego drużyna wyszła na prowadzenie nie oddając go ani na moment do końca spotkania, jest to o tyle niedokładna statystyka, że zawodnik opisany w poprzednim punkcie może w tym samym meczu otrzymać BS za utratę prowadzenia i zwycięstwo (W) jeśli jego koledzy za chwilę wyprowadzą drużynę na prowadzenie,
  • K/9 , BB/9 – stastyki pokazująca ile razy w ciągu 9 inningów miotacz zalicza strikeout, lub oddaje bazę za darmo,
  • K/BB – stosunek strikeoutów do walków.

Starterzy mają jeszcze swoje specjalne osiągnięcia poza quality starts:

  • complete game (cały mecz) CG – starter rozgrywa cały mecz (9 inningów),
  • complete game shotout (zmiażdżenie, choć osobiście jak w większości tłumaczeń wolę angielską nazwę) – CS – nie dość, że rozegrał cały mecz to nie pozwolił rywalom na zdobycie punktu,
  • no hitter (bezodbiciowec) w skrócie no-no, dotyczy tylko całego meczu – miotacz nie pozwolił rywalom na zaliczenie żadnego uderzenia (mógł pozwolić na zdobycie punktu – kombinacja: walk-kradzież drugiej bazy-wild pitch- sac fly pozwala na zdobycie punktu bez konieczności zaliczenia odbicia), na całą ligę zdarza się kilka razy w sezonie,
  • perfect game (perfekcyjny mecz) PG – zmierzył się z 27 pałkarzami i wyautował wszystkich, w całej historii MLB takiego osiągnięcia dokonano 23 razy (żaden miotacz nie zrobił tego 2 razy), jako ostatni 15.08.2012 perfect game wykonał miotacz Seattle Mariners Felix Hernandez, w wygranym 1-0 meczu przeciwko Tampa Bay Rays wykonał 112 narzutów, zaliczają 12 strikeoutów. Następnego PG spodziewam się ok. 2030 roku (najdłuższa przerwa to lata 1922-1956).

Technika narzutu – ważna rzecz, o której jeszcze nie napisałem. Błędne ze strony technicznej wykonanie narzutu skutkuje balkiem, czyli awansem biegaczy o 1 bazę. Jeśli nie ma biegaczy na bazach nie można ukarać miotacza balkiem. Miotacz stojąc bokiem do pałkarza dotyka jedną nogą linii narysowanej na górce. Następnie unosi nogę przednią, krzyżuje ją w powietrzu z tylną (stopa przedniej nogi musi się znaleźć za łydką tylnej, a przynajmniej pięta na wysokości łydki), a następnie wychyla się maksymalnie do przodu i nie odrywając tylnej nogi od linii wykonuje narzut. Niby proste, ale jakie błędy można tu popełnić poza oderwaniem nogi od linii? Na tym filmiku sędzia w prosty sposób wyjaśnia zasady. Przed przyjęciem postawy miotacz może robić co chce. Po przyjęciu pozycji (złączenie rąk) ma 3 opcje: 1) wykonać narzut, 2) zejść z linii tylną nogą, 3) wykonać rzut do bazy z biegaczem (pickoff). Wszystko inne (nawet spojrzenie na biegaczy) powinno być traktowane jako balk. Balkiem jest też:

  • pickoff po skrzyżowaniu nóg,
  • rzut do pustej bazy, lub zawodnika stojącego daleko od bazy,
  • zamarkowanie pickoffu do pierwszej lub trzeciej bazy (do drugiej można tylko postraszyć, do 1. i 3. trzeba rzucić),
  • upuszczenie piłki pod warunkiem, że zostanie w boisku (jeśli wyleci poza linie boiska wtedy jest ball),
  • jeśli leworęczny miotacz jest zwrócony bardziej w stronę bazy domowej niż pierwszej a rzuci do pierwszej (rzucić do pierwszej może tylko wtedy jeśli jest bardziej zwrócony do pierwszej niż domowej – jeśli za 0 stopni uznamy 1B a za 90 stopni domową, w zakresie 0-45 może rzucić do pierwszej, a 46-90 tylko do domowej).

Balku nie ma, jeśli pałkarz odbije piłkę na home run.

Niby banalne, niemniej raz na sezon może zobaczycie balk. Tutaj znajdziecie balki z 2017 roku. W niektórych przypadkach nie wiem o co chodzi, w niektórych widzę od razu.

Na koniec przyszły mi do głowy pytania:

Czy warto zmieniać miotaczy w trakcie meczu, jeśli dobrze narzucają? Tak warto poza zmęczeniem miotacza ważne są takie elementy:

  • pojedynek leworęczny-leworęczny, praworęczny-praworęczny – statystycznie (przypominam, że istnieje kłamstwo, wielkie kłamstwo i statystyka) pałkarze odbijają lepiej jeśli miotacz narzuca przeciwną ręką niż odbijający,
  • każdy miotacz ma inną mechanikę (tzw. stuff) na którą składa się sekwencja ruchu, sposób trzymania piłki i sposób rzucania piłki, w tej ostatniej kwestii mamy narzut znad głowy (top), boczny (sidearm/funky) i pośredni między nimi zwany normalnym lub 3/4, pałkarze po zmianie miotacza muszą się szybko dostosować do nowej mechaniki, długo narzucającego trochę łatwiej rozszyfrować,
  • inne narzuty – wbrew pozorom różnica między 4-seam a 2-seam fastball jest odczuwalna, o wcięciach podkręconych piłek chyba nie muszę wspominać, też wymaga szybkiego przystosowania się, poza tym wśród miotaczy są specjaliści od strikeoutów, groundoutów i flyoutów,
  • statystyka pojedynków miotacz-pałkarz (o statystyce pisałem wyżej, choć w tym przypadku dochodzi też kwestia psychiki), jeśli pałkarz odbija 1 na 3 piłki danego miotacza, to warto wpuścić innego, który danemu pałkarzowi pozwala odbić 1 piłkę na 8.

Tak na dobrą sprawę wszystkie powyższe sprawy mają znaczenie przy każdej zmianie. Przy zapełnionych bazach i mniej niż 2 outy lepiej jest używać groundabllera (zwiększenie szansy na double play) lub specjalistę od strikeoutów, a unikać flyballera, gdyż przeciwnik może zdobyć punkty z sac fly.

Lepiej jest mieć super starterów i słabszy bullpen, czy lepiej mocnym bullpenem nadrabiać niedociągnięcia starterów?

Prawda jest taka, że żadna opcja nie jest idealna. Bullpen to dość specyficzna „instytucja”. Najlepiej jeśli miotacze z bullpenu mają okazję się wykazywać, ale tak, żeby ich nie przemęczać. Zmęczony reliever będzie mniej efektywny od wypoczętego, dlatego należy znaleźć złoty środek. W rotacji powinni być zawodnicy, którzy bez problemów będą w stanie efektywnie narzucać 6-7 inningów (słabszy dzień każdemu może się zdarzyć), tak żeby bullpen narzucał wtedy 2-3 inningi. Trzeba pamiętać, że dla relievera rozgrzewka też jest wysiłkiem (wykonują 20-30 narzutów rogrzewkowych), dlatego codzienne wystawienia 1 relievera na 1 out – czyli tylko kilka narzutów (od przyszłego rok i już i tak niemożliwe), jest bardziej męczące dla tych miotaczy niż 15-20 narzutów co 2-3 dni. Jeśli bullpen kilka dni z rzędu będzie musiał narzutach przynajmniej 4 inningi, to kumulacja zmęczenia odbije się na ich efektywności. Tak należy wypośrodkować. O ile jestem zwolennikiem dobrego bullpenu, to wiem, że ze słabą rotacją nawet najlepszy bullpen długo nie pociągnie. Z dwojga złego chyba lepiej mieć słabszy bullpen przy mocnych starterach niż na odwrót.

Bieganie po bazach i zdobywanie punktów.

W kolejnej części poradnika dla początkujących zajmę się kwestią biegania po bazach ze wszystkimi regulacjami i możliwościami oraz wynikającymi z poruszania się bo bazach zdobywania punktów, a także o sposobach na eliminowanie biegaczy.

Punkty w baseballu zdobywa się poprzez dobiegnięcia do bazy domowej z zaliczenie po drodze wszystkich baz. Czasem udaje się to dzięki jednemu dobremu machnięciu kijem (home run), częściej etapami. Pałkarz, który znajdzie się na bazie (bez względu na sposób) jest nazywany biegaczem.

Biegacz na bazie jest zawsze bezpieczny (jedyny wyjątek to dwóch biegaczy na jednej bazie – o tym niżej).

Zacznę od prostszej sprawy eliminowania biegaczy – trzymając piłkę w rękawicy obrońca musi dotknąć jakiejkolwiek części ciała biegacza (z angielskiego tag) w momencie, gdy biegacz nie dotyka żadną częścią ciała bazy (uwaga autorska – doświadczeni obrońcy trzymają rękawicę na biegaczu przez cały proces wślizgu, gdyż zdarza się nierzadko, że biegacz z bazy się ześlizgnie i zostaje wyautowany, dzięki takiemu zachowaniu obrońcy) – biegacz na bazie jest bezpieczny. Drugim sposobem jest dotknięcie bazy przez obrońcę jakąkolwiek częścią ciała (najprościej stopą), gdy trzymają piłkę w rękawicy. Ten drugi sposób ma zastosowanie w sytuacji, gdy biegacz nie ma za plecami wolnej bazy (czyli eliminowanie na pierwszej, oraz przy zapełnionych bazach) – umożliwia to wyeliminowanie dwóch biegaczy w jednej akcji (tzw. double play), a przy dużej ilości wszczęcia nawet trzech (triple play – naprawdę rzadka akcja) np. po odbiciu w ziemię przy zajętej bazie 1. biegacz z pierwszej nie zdąży dobiec do drugiej, a pałkarz do pierwszej, lub nawet przy zajętych bazach dotknięciem bazy autuje się biegacza na domowej i przy odrobinie szczęścia tego na pierwszej. Dotknięcie bazy z piłką w rękawicy eliminuje także biegacza, który nie zdążył wrócić na bazę po złapaniu piłki w powietrzu (flyout). Istotne – na jednej bazie nie może się znaleźć dwóch biegaczy na raz. W myśl przepisów (szczegółów nie podam, ale takie sytuacje też widziałem) obaj zostają wyautowani. Dlatego przy każdym odbiciu, gdy piłka odbija się od ziemi biegacz z pierwszej bazy musi pobiec do kolejnej, co z kolei ewentualnie (jeśli tam jest) zmusza biegacza z drugiej do biegu do trzeciej i ewentualnie biegacza z trzeciej (jeśli tam jest) do domowej. Jeśli jakakolwiek baza wcześniejsza jest wolna, biegacz może po odbiciu w ziemię na niej zostać, jeśli boi się, że może zostać wyautowany na następnej (to chyba logiczne, że opłaca się eliminować biegaczy najbardziej wysuniętych do przodu) – jeśli baza druga i trzecia są zajęte, ale pierwsza jest wolna, obaj biegacze mogą pozostać na swoich bazach, przy czym bieg zawodnika z drugiej zmusza do biegu zawodnika z trzeciej.

Infield fly rule – jest to specjalna zasada chroniąca biegaczy. Obowiązuje w sytuacji z mniej niż dwoma outami w inningu. Decyduje tu sędzia. Jeśli piłka uderzona w powietrze powinna zostać złapana w infieldzie sędzia może orzec infield fly – w tym momencie pałkarz zostaje automatycznie wyautowany (nawet jeśli obrońca nie złapie piłki) a biegacze wiedzą, że muszą wrócić na bazę wyjściową. Jak już pisałem zasada chroni biegaczy – konkretnie przed celowym upuszczaniem piłek, które zmuszałoby ich do biegu do kolejnej bazy, a w efekcie ułatwiałoby obronie double play.

Biegacz ma sporo możliwości przedostania się na kolejną bazę i nie musi to być tylko efekt odbicia lub balku (szerzej o balku w tekście o miotaczach):

  • kradzież bazy – zawodnik znajdujący się na dowolnej bazie może w trakcie wykonywania narzutu przez miotacza wystartować do kolejnej bazy pod warunkiem, że jest ona wolna; w tej sytuacji łapacz zaraz po złapaniu piłki odrzuca ją do kradzionej bazy – obowiązuje zasada tagu,
  • wild pitch (narzut nie do złapania przez łapacza)/przepuszczenie piłki przez łapacza (passed ball) – sytuacja, w której po narzucie piłka ucieka łapaczowi, biegacz może przebiec do kolejnej bazy (także domowej) mając świadomość, że piłka nie dotrze tam przed nim; istotna różnica między wild pitch a passed ball – punkt zdobyty po wild pitch idzie na konto miotacza jako earned run,a po passed ball nie,
  • po flyout – jeśli biegacz stoi na bazie w momencie gdy zapolowy złapie piłkę (piłka musi być daleko, żeby opłacało się próbować biegać) może ruszyć do kolejnej bazy, najczęściej wykonują to zawodnicy stojący na 3. bazie i biegną do domowej (wtedy takie odbicie nazywa się sac fly i nie liczy się do średniej odbić), rzadziej zawodnik na 2. (biegnie wtedy do 3.), bardzo rzadko zawodnicy próbują się przedostać w takiej sytuacji z 1. do 2. bazy,
  • błąd rywala – jeśli drużyna broniąca wyrzuci piłkę poza boisko, każdy biegacz awansuje 2 bazy.

Poza tym zawodnicy biegają po odbiciu piłki, a decyzja jak daleko biegną, zależy od ilości autów w inningu, wyniku, gdzie leci piłka i jakim torem. Jak będzie zapotrzebowanie rozwinę ten temat.

Ogólnie rzecz ujmując trzeba wykorzystywać każdą okazję, żeby przedostać się na kolejną bazę – prosty przykład zawodnik zdobywa bazę dzięki walk, następnie kradnie drugą, po wild pitch biegnie na trzecią i wystarczy sac fly, żeby zdobył punkt. Zawodnik już na drugiej bazie (więc i na trzeciej) jest nazywany biegaczem na punktowej pozycji (runner in scoring position – RISP), przy single (odbicie pozwalające pałkarzowi zdobyć pierwszą bazę), większość biegaczy da radę przebiec 2 bazy, zwłaszcza startując z drugiej (z pierwszej bywa trudniej). Wynika to z faktu, że biegacze wychodzą kilka kroków do przodu, gdy ich kolega próbuje odbić piłkę. Biegacz musi jednak zachować czujność, gdyż miotacz w każdej chwili może rzucić piłkę do bazy przy której stoi gracz drużyny przeciwnej (pickoff throw lub w skrócie pickoff), bardziej żeby zmusić go do stania bliżej bazy choć przy odrobienie szczęścia nawet wyautować.

Czego nie wolno:

  • biegacz nie może przeszkadzać obrońcom – tzn. nie może wpaść na zawodnika drużyny broniącej ani nie może celowo zmienić toru lotu piłki (stąd te rożne wygibasy w sytuacjach gdy piłka zmierza w ich stronę), w obu przypadkach sędzia decyduje o runner’s interference (przeszkadzanie biegacza) co jest równoznaczne z autem,
  • dwóch biegaczy nie może znajdować się na jednej bazie, w takiej sytuacji obaj zostają wyautowani, jeden zwyczajnym tagiem, drugi decyzją sędziowską,
  • łapacz bez piłki w rękawicy nie może zastawiać drogi do bazy domowej, w takiej sytuacji zablokowany biegacz decyzją sędziowską zdobywa run (punkt).

Zdobywanie punktów – jak już pisałem zdobycie punktu następuje po dobiegnięciu do bazy domowej. Jest to efekt odbić połączonych z umiejętnością biegania. Umiejętność biegania (base-running) i szybkość to 2 różne pojęcia. Można biegać wolno, ale potrafić wyczuć moment i przebiec tą jedną bazę więcej (nie zawsze po single uda się przebiec z 1. bazy do 3. niemniej biegacz na 3. bazie ma łatwiej niż biegacz na 2. bazie). Tak samo przy próbie kradzieży baz – szybkość jest pomocna, ale bez dobrego startu (wystarczy, że proces narzutu miotacza trwa na tyle długo, że nawet wolny zawodnik ruszy we właściwym momencie i przebiegnie dużą część dystansu pomiędzy bazami) można się sparzyć. W przypadku kradzieży bazy istotny jest też sam narzut. Łapacz szybciej odrzuci fastballa narzuconego w punkt niż podkręconą uciekającą piłkę.

Na koniec opis przypadku. Moja dziewszyna fanką baseballu nie jest, ale czasem jak nie ma wyjścia ogląda ze mną. Widziała raz jak nie będący demonem szybkości (ale będący dobrym biegaczem) Yadier Molina ukradł trzecią bazę. Zapytała wtedy „To ten gruby co tak śmiesznie biega?”

Pojedynek miotacz kontra pałkarz.

Ogólne informacje dotyczące przebiegu meczu już znacie, więc czas na szczegóły techniczne i taktyczne pojedynków miotaczy z pałkarzami. Jest to można powiedzieć główna część meczu baseballowego, takich pojedynków jak dobrze liczycie będzie minimum 52. W praktyce jest ich więcej, w meczu 9-inningowym średnio ok. 70.

Miotacz stoi na górce (po angielsku mound) znajdującej się po przekątnej między drugą bazą, a bazą domową w odległości 20 jardów (18,5m) od pałkarza. Narzut wykonuje dotykając jedną nogę linii wyznaczającej miejsce narzutu (więcej o narzutach, taktyce narzutów, samych miotaczach i statystykach w kolejnych wpisach). Pałkarz na podstawie ułożenia palców dłoni miotacza i początkowego toru lotu piłki decyduje czy machnąć kijem, żeby odbić piłkę, czy nie odbijać (kamery meczowe przekazują obraz zza pleców miotacza, stąd wrażenie, że piłka leci długo, w rzeczywistości z ujęć zza pleców pałkarza, widać, że ma to ułamek sekundy). Mamy następujące możliwości:

a) Pałkarz nie macha kijem

  1. Piłka mieści się w strefie strike (strikezone – między kolanami a klatką piersiową pałkarza, oraz nad talerzem bazy domowej) – błąd pałkarza, czyli strike;

2. Piłka przelatuje poza strikezone – błąd miotacza tzw. ball. 4 balle to oddanie bazy pałkarzowi (walk lub BB – base on balls)

b) Pałkarz macha kijem – jeśli nie trafia w piłkę jest strike bez względu na to czy piłka przeleciała przez strikezone, czy poza (czasami pałkarz próbuje w ostatniej chwili zatrzymać machnięcie, jeśli kij przekroczy talerz domowy jest traktowany jak machnięcie ze wszystkimi jego konsekwencjami); jeśli trafia w piłkę – piłka wchodzi do gry i zaczyna się zabawa):

  1. po każdorazowym odbiciu piłki pałkarz rozpoczyna bieg w stronę pierwszej bazy (chyba, że wie, że było nieczyste odbicie – patrz niżej), obrońcy starają się odrzucić piłkę w stronę niezajętej przez biegacza bazy, przy krótkich odbiciach zwykle w stronę pierwszej, jeśli widzą, że rywal dobiegnie do pierwszej bazy, zwykle rzucają w stronę drugiej, żeby powstrzymać go od dalszego biegu, jeśli piłka dotrze do pierwszej bazy szybciej niż pałkarz, a pierwszobazowy dotyka jakąkolwiek częścią ciała talerza bazy 1. pałkarz zostaje wyoutowany (tzw. groundout), jeśli pałkarz dobiegnie przed piłką wówczas zdobywa bazę, oczywiście czasem piłka leci na tyle daleko, a pałkarz jest na tyle szybki, że jest w stanie dobiec do drugiej a nawet trzeciej bazy, tzw. infield home run kiedy piłka pozostaje w boisku a pałkarz da radę obiec wszystkie bazy to bardzo rzadka sytuacja (o bieganiu po bazach będzie kolejny wpis – to też szeroki temat)
  2. piłka w powietrzu mija linię boczną, lub odbija się od ziemi przed linią baz i wychodzi poza boisko – foul ball (nieczyste odbicie)- liczony jako strike, jednak nigdy nie kończy się strikoutem (o strikeoucie będzie niżej), wyjątek stanowi foul ball przy buncie – o tym będzie niżej,
  3. piłka leci w powietrzu i zostaje złapana przez obrońcę nim odbije się od ziemi – pałkarz zostaje wyoutowany, bez względu na miejsce złapania piłki, w zależności od toru lotu piłki wyróżniamy popout (krótkie wysokie odbicie), flyout (dalekie wysokie) i lineout (niski tor lotu piłki);
  4. piłka odbija się od ziemi w boisku za linią baz i wpada w trybuny – ground rule double – pałkarz idzie na drugą bazę, wszyscy zawodnicy, którzy w momencie odbicia byli na bazach przechodzą o 2 do przodu (lub jedną jeśli był na 3.),
  5. piłka odbija się od ziemi za linią baz i wychodzi poza linię boczną, ale nie wpada w trybuny – patrz punkt 1.
  6. piłka nie odbija się od ziemi i wylatuje w trybuny na końcu boiska (czyli między liniami bocznymi i słupkami granicznymi) – home run (HR) – pałkarz zdobywa bezpośrednio punkt, podobnie jak wszyscy zawodnicy, którzy w momencie odbicia byli na bazach.

Pojedynek pałkarza z miotaczem kończy się na 7 sposobów:

  1. strikeout (K)- pałkarz przy dwóch strike’ach nie podejmie próby odbicia dobrze lecącej piłki lub nie trafi kijem w piłkę przy próbie odbicia (foul ball przy dwóch strike’ach nie jest już dodawany), szczególna sytuacja – pierwsza baza jest wolna a po trzecim strike łapacz nie łapie piłki – wtedy pałkarz staje się biegaczem i musi zostać wyeliminowany na zasadzie ground out, zwykle łapacz zdąży złapać piłkę w rękawicę i dotyka rywala przy bazie domowej, czasem nie zdąży i musi rzucić do pierwszej, rzadko ale widziałem wystrikowany pałkarz zdąży dobiec do pierwszej bazy, wtedy nie ma out (do statystyk liczy się taka sytuacja jako K, ale jednocześnie zawodnik zalicza bazę)
  2. groundout(GO)/popout(PO)/lineout(LO)/flyout(FO),
  3. walk zwany inaczej base on balls (BB) – miotacz popełni 4 błędy, czyli pałkarz widzi, że piłka leci poza strikezone i nie podejmuje próby jej odbicia, pałkarz otrzymuję bazę za darmo, wszyscy zawodnicy znajdujący się w tym momencie na bazach przesuwają się o 1 do przodu
  4. pałkarz zostaje trafiony piłką przez miotacza hit by pitch (HBP) – tak samo jak punkt 3. W tej sytuacji jest jeden wyjątek, jeśli pałkarz machnie kijem, lub nie zdąży go zatrzymać – wtedy jest strike a nie HBP.
  5. pałkarz zaliczy odbicie i zdobędzie bazę, zdobycie jednej bazy odbiciem to single, dwóch to double, trzech triple, czterech home run – klasyczny gdy piłka opuści boisko oraz infield home run, gdy pozostanie w boisku a odbijający obiegnie wszystkie bazy nim obrona zdąży go dopaść,
  6. catcher inetreference – sytuacja , w której łapacz wysuwa za bardzo do przodu utrudniając pałkarzowi odbicie piłki (rzadko spotykane), pałkarz dostaje bazę za darmo,
  7. wykluczenie sędziowskie – jeśli pałkarz niezadowolony z decyzji sędziego o strike’u powie kilka słów za dużo może zostać wykluczony z meczu, zwykle dzieję się tak po orzeczeniu strikeoutu, ale wcześniej też jest możliwe.

Szczególna sytuacja – intentional walk. Czasem miotacz z trenerem uznają, że lepiej przepuścić jednego pałkarza i oddać mu za darmo bazę niż ryzykować HR, lub jakiekolwiek odbicie, w sytuacji kiedy starcie z kolejnym pałkarzem jest mniej ryzykowne. Do takiej sytuacji dochodzi głównie w sytuacji z dwoma out i obsadzoną przynajmniej jedną bazą (ale nie przy wszystkich obsadzonych, gdyż to spowoduje stratę punktu – o punktowaniu w następnym wpisie). Od dwóch (może trzech) lat po prostu informuje się pałkarza, że ma iść na pierwszą bazę, wcześniej trzeba było wykonać 4 narzuty z dala od pałkarza (żeby przypadkiem nie sięgnął piłki siejąc spustoszenie, którego tak bardzo się obawiano – w starych meczach, których dużo jest na Youtube zobaczycie takie akcje).

Na zakończenie coś wyszło podczas tworzenia kolejnego wpisu – 2 sposoby odbijania piłki:

  • zwykłe machnięcie (ang. swing) – pałkarz wykonuje pełny zamach kijem celem wykonania silnego odbicia,
  • bunt (angielska nazwa brak polskiego odpowiednika) – pałkarz wystawia kij na całą szerokość talerza licząc, że piłka odbije się w ziemię (i zostanie w polu), jest to akcja mająca na celu przebiegnięcie zawodników na kolejne bazy kosztem aktualnego pałkarza (wtedy nazywa się sacrifise bunt i nie liczy się do statystyk jako akcja z kijem), najczęściej jest wykonywana przez miotaczy (gdyż z reguły są oni słabymi pałkarzami) przy mniej niż 2 out właśnie w celu przesunięcia biegacza na kolejną bazę; czasem to uderzenie jako element zaskoczenia wykonują bardzo szybcy biegacze (i często są w stanie dotrzeć do 1. bazy przed piłką) lub też stosuje się to przeciwko przesunięciom klasycznej obrony (np. trzeciobazowy stoi bliżej drugiej bazy a pozostali obrońcy między 1. a 2. bazą), gdy jest szansa, że nim obrońca dobiegnie do piłki i odrzuci ją do pierwszej to pałkarz zdąży się dostać na pierwszą bazę; istotnefoul ball przy buncie przy 2 strike, jest traktowany jako trzeci strike i w konsekwencji strikeout.

Pytanie, które przyszło mi do głowy w trakcie pisania:

Czy prędkość z jaką jest narzucana piłka ma istotne znaczenie?

Moim zdaniem sama prędkość nie ma aż takiego znaczenia. Poniższa tabelka przedstawia ile czasu leci piłka od miotacza do pałkarza w zakresie prędkości 75-100mph (odległość 18,5 metra).

Pedkość mph Prędkość km/h Prędkość m/s Czas lotu [s]
75 120 33,3 0,556
80 128 35,5 0,521
85 136 37,8 0,489
90 144 40 0,463
95 152 42,2 0,438
100 160 44,4 0,417

Jak widać dla fastball różnica między 90mph a 100mph to jest tylko niecałe 0,05 s (przy czasie reakcji ok. 0,2s to żadna różnica) . Przestawienie się na miotacza rzucającego 100mph, po tym jak wcześniejszy rzucał 92mph to nie jest problem. Rożnica robi się dopiero, gdy pałkarz nie wie z jaką prędkością poleci piłka. W tym wypadku różnica między fastballem 95mph a off-speedem 85mph, czy dobrym sliderem 80mph robi już kolosalną różnicę. Każdy z tych wyżej wymienionych narzutów idealnie wykonany ma ten sam początkowy tor lotu, więc gdy pałkarz wychwyci różnicę może być za późno. Tak więc prędkość sama w sobie moim zdaniem nie ma znaczenia – miotacz narzucający tylko szybkie nawet ponad 100mph jest łatwy do przeczytania, korekta toru machnięcia kijem jest możliwa w każdym momencie i łatwiej to odbić chociażby jako foul ball, byle tylko nie dać się wyautować. To zmienność narzutów oraz umiejętność ich „ukrycia” oraz „odczytania” odgrywa kluczową rolę w pojedynkach miotaczy z pałkarzami.

P.S. Podwójne odbicie (tzn. dwukrotny kontaktu kija z piłką podczas jednego narzutu jest zabroniony) jest zabronione. Będzie to raczej efekt przypadku niż zamierzonego działania, w każdym razie oznacza wyautowanie pałkarza decyzją sędziowską.

Podstawowe informacje o baseballu i meczu baseballowym

Baseball to niezbyt popularny w Polsce sport (wręcz niszowy). Moje zainteresowanie tą dyscypliną, a konkretnie ligą MLB rozpoczęło się w lipcu 2014 w sposób prozaiczny. Skończyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej (o ile na co dzień piłki nożnej nie oglądam, o tyle Mistrzostwa i Europy śledzę), a po 4 miesiącach poszukiwań znalazłem działający u mnie (wtedy, później się popsuł i zmieniłem na inną firmę, która szczęśliwie mnie nie zawodzi do dziś) internet bezprzewodowy. Szukałem czegoś co można było oglądać przez internet. Do wyboru był tylko baseball. W tamtym czasie wiedziałem, że wyeliminowanie 3 zawodników to koniec części (dziś już wiem, że ta część nazywa się inning), 4 błędy miotacza to baza za darmo dla przeciwnika, 3 strike eliminują pałkarza, podobnie jak złapanie odbitej przez niego piłki nim ta odbije się od ziemi. Dziś wiem trochę więcej, a ponieważ na Twitterze pojawiła się prośba o instrukcje dla początkujących, więc próbuje coś stworzyć. Wiem, że polska strona mlb.com.pl ma informacje dla początkujących, ale mimo to zrobię to po swojemu. Na początek podstawowe informacje.

Wszystkie wpisy dla początkujących (i nie tylko) znajdą się w kategorii „abc baseballu„. Niestety nie jestem specjalistą od pisania, więc cały cykl może być trudny do przełknięcia od strony stylistycznej. Błędów raczej się nie spodziewam, niemniej uwagi od bardziej doświadczonych czytelników będą mile widziane – stosowne poprawki naniosę. Pytania od początkujących w celu uzupełnienia wypowiedzi lub rozjaśnienia tego co zbyt zawile wytłumaczyłem także będą mile widziane – odpowiedzi z chęcią udzielę. Jestem też do dyspozycji na Twitterze.

Niektóre informacje będą się pewnie powtarzały w różnych wpisach – jeden byłby zbyt długi, rozbicie na poszczególne „rozdziały” wydawało mi się optymalne, niemniej wszystko na siebie nachodzi.

Na koniec każdego wpisu będą pytania, Wasze lub moje wymyślone, jeśli stwierdziłem ,że coś trzeba rozwinąć lub dodać, a nie potrafiłem wpleść w resztę tekstu.

W dalszych planach tekst o MLB; funkcjonowaniu drużyn (organizacji), kontraktach, systemie farm; okolicznościowe ogólne teksty o drafcie zwykłym, draft rule 5, international amateurs oraz coroczne wpisy o zmianach w przepisach. Osobny wpis (i dział) to będzie słowniczek pojęć i skrótów, też się chyba przyda.

Boisko do baseballu ma kształt ćwiartki koła, dzieli się na części zwane po angielsku infield (wpole) i outfield (zapole), granicę stanowi linia baz; bazy są ułożone w kwadrat o boku 30 jardów (27,5 m). Linie boczne mają długość od 300 do 400 stóp (90-120m).

Mecz baseballowy składa się z 9 części zwanych inningami. W każdym (czasem z wyjątkiem dziewiątego – o tym później) piłkę próbują odbić obie drużyny, najpierw zawodnicy drużyny gości, następnie gospodarze Koniec połowy inningu następuje po wyeliminowaniu trzeciego zawodnika drużyny odbijającej i następuje zmiana drużyny odbijającej. Żeby zdobyć punkt zawodnik, musi wrócić do bazy domowej zaliczając po kolei bazę pierwszą, drugą i trzecią. Najczęściej dzieje się to w wyniku serii odbić przez kolejnych graczy i bieganiu przez kolejne bazy. Można sprawę załatwić jednym odbiciem – nazywa się to home run, odbita piłka wylatuje poza boisko nie dotykając ziemi, przy czym musi lecieć w torze między liniami bocznymi (może uderzyć w jeden z dwóch słupków wyznaczający granice lini bocznych), jeśli przekroczy linię boczną, wówczas mamy do czynienia z tzw. foulball.

Mecz wygrywa ta drużyna, która ma więcej zdobytych punktów (runów/biegów) po 9 inningach. W przypadku remisu grane są dodatkowe inningi (extra innings), tak długo aż na koniec inningu, któraś z drużyn będzie prowadzić. W każdym meczu zawsze jako pierwsi odbijają goście. Ich część zwana jest po angielsku top of the inning (po polsku pierwsza część), następnie w drugiej części (bottom of the inning). Daje to gospodarzom tę przewagę, że zawsze mogą próbować odrobić straty. Jeśli gospodarze prowadzą po pierwszej części 9. inningu, mecz zostaje zakończony. Jeżeli gospodarze w 9. lub dodatkowym inningu wyjdą na prowadzenie mecz zostaje od razu zakończony a drużyna zalicza tzw. walk-off win (zejściowe zwycięstwo).

Zawodnicy na boisku dzielą się na miotaczy i position players (obrońcy). Pozycje w baseballu (temat będzie rozwinięty w innym wpisie) to:

  • wpolowi (infielders –IF): pierwszobazowy (1B), drugobazowy (2B), trzeciobazowy (3B) i shortstop (SS – po polsku łącznik),
  • zapolowi (outfielders – OF) lewy (LF), środkowy (CF) i prawy (RF),
  • łapacz (C).

Na boisku przebywa jednocześnie 9 zawodników – miotacz i 8 wyżej wymienionych obrońców.

Ci sami zawodnicy znajdują się w 9.-osobowej kolejce do odbijania. W National League (NL) miotacz odbija osobiście. W American League (AL) na całymecz za miotacza wyznacza się specjalnego zawodnika do odbijania (designed hitterDH – wyznaczony pałkarz). Kolejność odbijania jest niezmienna na cały mecz. Jeśli chodzi o zwyczajowe zasady to najlepsi i najsilniejsi pałkarze zwykle odbijają z pozycji nr 3,4 (pozycja nr 4 to tzw. clean-off – zakłada się, że zawodnik odbijający jako czwarty wyczyści bazy tzn. pozwoli biegaczom zdobyć punkty) i 5. Na pozycji nr 1 zwykle jest szybki i dobrze odbijający zawodnik, na pozycji nr 2 dobrze odbijający. Pozycje 6 w dół to coraz słabsi pałkarze. Miotacz (tylko National League) odbija jako 9. czasem jako 8. a wtedy na 9. umieszcza się najszybszego biegacza. Zasady czy zwyczaje są bardzo ogólne i tak naprawdę każda drużyna ma swój klucz ustawiania pałkarzy.

Co jeśli przeciwko sobie gra drużyna z American League przeciwko druzynie z National League? Gra się na zasadach gospodarza, czyli u AL drużyny z NL grają z DH, a u NL drużyny z AL muszą wystawić miotacza do odbijania.

Czy zmiany w trakcie meczu są dozwolone? Tak. Należy pamiętać, że zawodnik, który zostaje zmieniony nie może już wrócić na boisko.

Czy są jakieś ograniczenia w ilości zmian? Jest tylko jedno ilość zawodników znajdujących się na ławce rezerwowych.

Rozwijając poprzednie pytanie – meczowy skład to 25 zawodników (minimum 24, ale 99% to 25 graczy), z tego 5 to miotacze starterzy 7 lub 8 to rezerwowi miotacze (relieverzy) i 12 lub 13 zawodników pozycyjnych (pałkarzy) – o miotaczach i pałkarzach są osobne wpisy. Są 2 wyjątki od reguły 25 zawodników:

  • tzw. doubleheader , czyli 2 mecze jednego dnia, na drugi mecz można dodać jednego (czyli dwudziestego szóstego) zawodnika,
  • tzw. International Series czyli zagraniczne mecze poza macierzystymi miastami drużyn MLB (Toronto Blue Jays to jedyna kanadyjska drużyna w MLB i mecze w Toronto to nie International Series), wtedy można zabrać 26 zawodników na te mecze (w MLB mecze rozgrywa się seriami zwykle po 3, czasem 2 lub 4 – te same drużyny rywalizują 2-4 dni z rzędu na stadionie gospodarza).

Dlaczego robi się zmiany? Tak jak w każdej innej grze zespołowej bo wymaga tego sytuacja:

  • zmiana miotacza – gdyż, albo sobie nie radzi, albo jest już zmęczony, albo nie pasuje ma pałkarz, który ma właśnie odbijać,
  • pinch hitting – czyli zmiana tylko do odbijania, zwykle (w NL), wprowadza się rezerwowego zawodnika z pola, żeby odbijał za miotacza, zastąpiony miotacz nie może się już pojawić na boisku, w kolejnym inningu musi narzucać nowy, który zastępuje albo pinch hittera, albo za innego zawodnika z pola, a pinch hitter gra wówczas dalej jako obrońca (i pałkarz jeśli znowu przyjdzie kolej na niego),
  • pinch running – zmiana biegającego, stosowana głównie w końcówkach spotkań, jeśli na bazę dostanie się słaby biegacz, wówczas w jego miejsce można wprowadzić szybszego rezerwowego, pinch runner może następnie pozostać na boisku jako obrońca lub jest zmieniany przez innego gracza,
  • wprowadzenie lepszego obrońcy – zmiana ma na celu poprawę funkcjonawania obrony (większa szybkość i zasięg, lepsza zwinność, silniejsza ręka), nowy zawodnik zajmuje miejsce poprzedniego w kolejce do odbijania,
  • kontuzja zawodnika – wymuszona zmiana, zdarza się.

Zmian nie można przeprowadzać kiedy tylko się chce. Jeśli rozpoczął się pojedynek miotacza z pałkarzem, to obaj muszą go skończyć, chyba, że któryś z nich doznał kontuzji.

Pytania od @zajac_maciej :

Czy mógłbyś wyjaśnić te wszystkie skróty? Tyle ich jest.

Te najważniejsze widoczne w trakcie meczu (będą rozwinięte we wpiacach dotyczących miotaczy i pałkarzy – a tak w ogole to temat na słowniczek pojęć):

  • PA (plate appearence) wizyta pałkarza z kijem celem odbicia piłki,
  • AB (at bat) – jak wyżej tylko zakończone odbiciem lub autem,
  • Avg. – skuteczność odbić pałkarza (procent AB zakończony skutecznym odbiciem), lub skuteczność z jaką pałkarze odbijają narzuty danego miotacza,
  • OBP (on base procentage) – procent PA zakończonych dostaniem się na bazę (przez odbicie, walk lub trafienie piłką przez pałakrza),
  • TB (total bases) suma baz zdobytych odbiciami,
  • Slg. (slugging procentage) stosunek TB do PA (maks. wartość 4 jeśli pałkarz przy każdej wizycie z kijem odbija home run),
  • OPS (on base plus slugging) suma OBP+Slg. (maks. wartość 5),
  • K – strikeout,
  • BB (base on balls) – walk, czyli oddanie bazy wskutek zbyt duzej liczby błędów miotacza,
  • I – inning, część meczu,
  • H (hit) – odbicie,
  • E (error) błąd,
  • LOB (left on base) ilość zawodników jaka pozostawała na bazach po trzecim oucie w inningu, w trakcie meczu sumuje się ich ilość, podobnie jak odbić i błędów,
  • R – run , czyli zdobyty punkt,
  • ER – earned run – punkt oddany przez miotacza, jako efekt odbić/walków/trafień w pałkarzy/wild pitch/sac bunt lub sac fly,
  • ERA – earned run average – średnia punktów oddawanych przez miotacza w ciągu 9 inningów
  • P (pitcher) miotacz: SP (starter), RP (reliever), CL (closer), LHP (leworęczny miotacz), RHP (praworęczny miotacz),
  • B (batter) – pałkarz, skróty pozycyjne są wyjaśnione wyżej.

Zauwazylem tez ze do odbijania nominowani sa gracze bez wzgledu na pozycje, jest jakies ograniczenie w tym wzgledzie? Czy potencjalnie ten sam zawodnik moze odbijac w kazdym inningu?

Jak już wcześniej napisałem do odbijania jest wyznaczonych 9 zawodników, są to wszyscy zawodnicy znajdujący się na boisku w formacji obronnej z miotaczem lub designed hitterem. Można ich zmienić w trakcie meczu, ale z zachowaniem 9-osobowej kolejki.

Pozostałe pytania:

Czasem podczas meczu wokół miotacza zbierają się zawodnicy, czasem przychodzi jakiś trener. O czym wtedy rozmawiają? Czy jest jakiś limit tych spotkań i co się dzieje jeśli przekroczy się ten limit?

Zacznę od drugiego pytania w 2019 roku wprowadzono limit spotkań na górce (ang. mound visit) do 6 na mecz, od 2020 roku będzie ich maksymalnie 5. Każda nadprogramowa wizyta to konieczność wprowadzenia nowego miotacza. O czym wtedy rozmawiają? Miotacz z łapaczem zwykle sprawdzają czy dobrze rozumieją znaki, z obrońcami ustala się strategię, zwykle informując ich, że powinni oczekiwać piłki odbitej w ziemię. Trenerzy – trener miotaczy zwykle stara się uspokoić zawodnika, albo zwraca uwagę na błędy techniczne przy narzutach, może też dodać pewności zawodnikowi; główny trener pojawia się tylko celem dokonania zmiany.

W czasie meczu trenerzy i zawodnicy często dotykają różnych części ciała, czy to jakieś znaki?

Tak to sygnały, każda drużyna ma swój specjalny kod (nigdy nie wnikałem w szczegóły), ale to proste informacje dotyczące strategii w danej sytuacji.

Miotacz przed każdym narzutem pokazuje coś palcami. Co dokładnie?

Miotacz trzymając rękę między nogami palcami pokazuje jaki narzut ma wykonać. Przy pustych bazach stosuję się powszechnie znany standardowy system znaków, w sytuacji, gdy na bazach (a zwłaszcza drugiej) są biegacza (którzy mogą podejrzeć te znaki), stosuje się kombinację znaków, która powinni rozumieć tylko miotacz z łapaczem. Standardowe kodowanie narzutów (dokładne informacje o narzutach znajdziecie we wpisie o miotaczach) wygląda następująco:

  • palec wskazujący – fastball, ewentualnie najlepszy narzut danego miotacza
  • palec wskazujący robiący kółko – sinker,
  • palce wskazujący i środkowy (odwrócone V) – breaking ball (poza sliderem),
  • palce środkowy, obrączkowy i mały – slider lub cutter,
  • palec mały – fastball na zewnątrz (czyli daleko od miotacza),
  • poruszające się wszystkie palce poza kciukiem – changeup.

Mecze mają trwać 9 inningów, a oglądałem taki, który został zakończony po 7. Dlaczego?

Istnieje pojęcie meczu skróconego przez deszcz. Jeśli zostało rozegranych przynajmniej 5 inningów i jedna z drużyn prowadzi, ze względu na złe warunki atmosferyczne sędziowie mogą podjąć decyzję o przedwczesnym zakończeniu meczu. Jeśli prowadzą gospodarze, wystarczy, że w 5. (lub późniejszym inningu) odbijali już goście, jeśli prowadzą goście to gospodarze muszą dostać szansę odbijania. Jeśli nie ma takiej możliwości mecz zostanie dokończony następnego dnia, lub w wyznaczonym przez Ligę terminie jeśli obie drużyny następnego dnia (lub przynajmniej jedna) gra mecz z innym rywalem. Jednak z założenia sędziowie mają zabiegać o rozegranie 9 inningów.

Dlaczego drużyny grają 2 mecze jednego dnia?

Regułą jest jeden mecz jednego dnia. Drugi mecz to efekt przełożenia spotkania ze wcześniejszego terminu, które nie odbyło się z powodu złych warunków pogodowych.

Dlaczego kolejne mecze rozpoczynają inni miotacze?

Wykonanie kilkudziesięciu narzutów (przyjmuje się, że dzisiaj – tzw. modern era – starter powinien w meczu bez problemu wykonać 90-100, rekordzista Leon Cadore z Brooklyn Dodgers w 1920 roku wykonał 360 narzutów w 26 inningów, ale dzisiaj już nikt tego wyczynu nie powtórzy) to naprawdę ogromny wysiłek i powtarzanie tego dzień w dzień generuje ogromne przeciążenie mięśni. Dlatego każda drużyna ma kilku, zwykle 5 starterów, którzy narzucają w kolejnych meczach. Z tego powodu powstało pojęcie starting rotation (niedoskonałe tłumaczenia – rotacja starterów/rotacyjni starterzy).

Negatywna weryfikacja

Po udanej serii spotkań z rywalami z dywizji, wydawało się, że forma Cardinals rośnie, jednak tak jak pisałem ostatnio weryfikacja miała nastąpić w spotkaniach z Astros, Cubs, Athletics i Dodgers. Wypada źle Cardinals w tych spotkaniach osiągnęli bilans 3-7 (grają dzisiaj ostatni mecz z Dodgers). W efekcie spadli na drugie miejsce w dywizji (2,5 zwycięstwa za Cubs) i wypadli z miejsca dającego grę w Wild Card (0,5 zwycięstwa za Phillies). Zapraszam na podsumowanie ostatniego tygodnia, w którym skupię się głównie na ruchach kadrowych i Trade Deadline.

W ostatnim czasie zarówno na blogu, jak i na Twitterze narzekałem na powrót Mike’a Mayersa i i miotacz wyleciał na farmę, narzekałem na zatrudnienie Adalberto Meiji i leworęcznego mańkuta po dwóch meczach już nie ma, pisałem, że Cardinals nie będą się spieszyć z aktywowaniem wracającego po kontuzji Jedda Gyorko i zawodnik został sprzedany do Los Angeles Dodgers, pisałem, że może warto wysłać Harrisona Badera na farmę, żeby poćwiczył odbijanie i zapolowy trafił do Memphis. Pisałem też. że Cardinals powinni rozejrzeć się za solidnym starterem do rotacji, niestety zarząd klubu stwierdził, że w związku z poprawą formy Andrew Millera i Tylera Webba oraz będącymi pod kontrkatem na kolejny sezon Brettem Cecilem i Chasenem Shreve’m warto dorzucić kilku mańkutów do bullpenu. Do drużyny dołączył z waivers Adalberto Meija (i już go nie ma), kontuzjowany i dostępny dopiero od przyszłego roku Tony Cingrani (z Dodgers) oraz także z Dodgers weteran Zac Rosscup na kontrakcie małoligowym. W przyszłym sezonie bullpen Cardinals będzie się chyba składał z samych mańkutów (Miller, Webb, Cingrani, Cecil, plus St. Luois jak co roku na pewno kogoś dołączą w offseason).

Rotacja na tą chwilę prezentuje się nieźle, Mikolas, Flaherty i Hudson są pewnymi punktami, Wainwright radzi sobie dobrze na stadionie w St. Louis (ERA 2,26), za to na wyjazdach zawodzi (ERA 6,96), choć w ostatnim meczu w Oakland oddał tylko 3 ER w 5.1I . Piąty starter to w tej chwili proszenie się o klęskę. Daniel Ponce de Leon po kilku obiecujących występach wpadł w dołek, Michael Wacha jest w głębokim dole przez cały sezon. Ratunku nigdzie nie widać (bo klub nie chciał nikogo ściągnąć), Austin Gomber (czyli najlepszy starter na farmach) jest kontuzjowany, cała reszta jest w tej chwili milczeniem. Doświadczenie z gry jako starter w niższych ligach ma dołączony kolejny raz w tym sezonie do bullpenu Ryan Helsley. Osobiście prędzej dałbym sznasę jemu niż np. Genesisowi Cabrerze.

Największym problem Cardinals jest oczywiście ofensywa (a właściwie jej brak). Jak kogoś pochwalę to znowu przestaje grać. Wrócił po kontuzji Marcell Ozuna i to tyle co można o nim napisać. W ostatnich meczach ofensywa Cardinals punktowała 5,2,2 (z Astros), 2,0,8 (z Cubs), 3,2 (w Oakland) i 0,1 (w Los Angeles). W tym ostatnim meczu z biegaczami na punktowej pozycji Cardinals odbili 1/8, a w 4 ostatnich meczach 3/21. Do tego 9-11 strikeoutów w każdym z tych spotakń. W ten sposób nie da się wygrywać meczów baseballowych. Nadziei nie ma (przynajmniej ja nie mam), liczenie, że wszyscy zawodnicy nagle odpalą to liczenie na cud. Pojedyncze mecze na pewno będą się zdarzać, ale przeciwko poważnym miotaczom (a także kompletnym debiutantom oraz czasem i innym) pałkarze St. Louis są bezradni. Czy wrześniowe poszerzenie składów pomoże? Wątpię. Justin Williams po awansie ze Springfield (poziom AA) do Memphis (AAA) nagle odpalił do .394, Randy Arozarena gra cały sezon powyżej .300 (z tym, że jego w przeciwieństwie do Williamsa nie ma w 40-osobowym składzie, a wolnych miejsc w tej chwili nie ma), ale też nikt nie posadzi na ławce Ozuny, Fowlera i Jose Martineza jednocześnie na ławie. Rangel Ravelo gubi się w MLB (w AAA powyżej .300), Edmundo Sosa dostał na razie za mało szans w MLB, ale znowu Goldschmidt, DeJong, Carpeneter na ławce? Może w końcu któryś odpali. Niestety Carp i Goldy od dwóch lat mają tendencję do słabego wejścia w sezon i coraz dłużej (Carp w ogóle) łapią formę.

Co dalej? Dzisiaj ostatni mecz z Dodgers, powrót (z dniem przerwy) do St. Louis na 3 mecze z Pirates, dzień przerwy i wyjazdy do Kansas City (2 mecze), dobrze narzucających Cincinnati Reds (4 mecze). Równie dobrze może być (nie licząc dzisiejszego meczu) 7-2 jak 2-7. W najbliższym czasie do składu po kontuzji wróci Yadier Molina, ale on ofensywy nie zbawi.

Przedsezonowa prognoza dla Arizony.

Wbrew temu co może niektórzy myślą nie obraziłem się aż tak bardzo na Arizona Cardinals, żeby przestać o nich pisać. W ostatnich przerwach międzysezonowych pisałem po drafcie nie ma sensownych tematów. Z racji, że wczoraj Cardinals rozpoczęli trening przedsezonowy, jak zwykle zabawię się we wróżkę i spróbuję przewidzieć 53-osobowy skład na pierwszy mecz sezonu regularnego. Zapraszam do lektury.

QB – będzie dwóch – Kyler Murray i Brett Hundley, a trzeci w Practice Squad.

RB – David Johnson i Chase Edmonds to pewniacy DJ Foster i TJ Logan powalczą o trzecie miejsce.

WR – styl ofensywy Kliffa Kingsburry opiera się na wide receiverach stąd przewiduję aż siedmiu. Na pewno Larry Fitzgerald, Christian Kirk oraz debiutanci Andy Isabella, Hakeem Butler i KeeSean Johnson, do tego prawdopodobnie Kevin White (jeśli zdrowie dopisze) oraz Trent Sherfield.

TE – maksimum trzech, na pewno Ricky Seals-Jones, prawdopodobnie Charles Clay i chyba Caleb Wilson.

OL – jeśli zdrowie dopisze to pewniakami do wyjściowego składu są: DJ Humphries, Justin Pugh, AQ Shipley, JR Sweezy i Marcus Gilbert, w odwodzie na pewno Mason Cole, poza tym trudno wskazać faworytów, stawiam na Lamonta Gaillard i Maxa Garcię do tego ktoś z tercetu Korey Cuningham-Colby Gosset-Tariq Cole.

DL – jest teraz 7 zostanie piątka: Corey Peters, Rodney Gunter, Darius Phillon, Terrel McClain i Zach Allen, choć spodziewam się, że zamiast Mc Claina dołączy z waivers ktoś odrzucony przez inną drużynę.

OLB – Chandler Jones i Terrell Suggs są pewniakami. Dalej jest kłopot, choć Brooks Reed powinien się załapać, dwóch kolejnych to niewiadoma, zawalczą Vontarrius Dora, Cameron Malveaux i Michael Dogbee.

ILB – Jordan Hicks i Haason Reddick na pewno, poza tym głównie ze względu na special teams Zeke Turner, Dennis Gardeck i Tanner Vallejo. Niewykluczony, że któryś z ostatniej trójki zostanie zastąpiony przez jakiegoś gracza z waivers.

CB – ze względu na zawieszenie Patricka Petersona (6 spotkań) będzie przynajmniej 6 zawodników, poza PP Robert Alford, Byron Murphy, Tremain Brock, Deatrick Nichols i pewnie znowu Brandon Williams, chyba że zaskoczy Chris Jones albo Nate Brooks, waivers też są realną opcją.

SF – Budda Baker i DJ Swearinger to pewniacy, do tego najprawdopodobniej debiutanci Deionte Thompson i Jalen Thompson (zbieżność nazwisk przypadkowa) oraz ktoś z pary Rudy Ford-Jonathan Owens.

Special Teams – Aaron Brewer jako long snapper, Zane Gonzales jako kicker i Andy Lee jako punter.

Wyszło 53. Jak widać nie przewiduję Roberta Nkemdiche. Poza tym zwraca uwagę brak głębi w obronie (może poza DB) i wątpliwa jakość rezerwowych OL (stawiam, że tylko Shipley spośród starterów zakończy sezon zdrowy). W tym sezonie o jakiekolwiek prognozy na tym etapie jest bardzo ciężko.