Za chwilę startują przygotowania do nowego sezonu MLB. St. Louis Cardinals jak zwykle celują w mistrzostwo, ale czy w trakcie offseason zrobili wystarczająco dużo? Zapraszam na tekst, w którym m. in. spróbuję wytypować potencjalny skład na Opening Day.
Miotacze i łapacze pojawią się na treningach 15.02, a pozostali zawodnicy 20.02 (zawodnicy, którzy będą grać w World Baseball Classic mają się pojawić tydzień wcześniej). 25.02 pierwszy mecz przedsezonowy z Washington Nationals, 29.03 pierwszy mecz sezonu zasadniczego przeciwko Toronto Blue Jays. Jak widać to wszystko już za chwilę (czas szybko leci).
Nowy sezon to także nowe przepisy – w tym roku nawet można powiedzieć rewolucyjne, których głównym celem jest skrócenie trwania meczów:
- pitch clock – miotacz ma 15 sekund (od momentu, gdy dostanie piłkę) na wykonanie narzutu, jeśli nie ma biegaczy na bazach, a 20 gdy jest przynajmniej jeden biegacz, jeśli nie zacznie wykonywać narzutu w przewidzianym czasie będzie przyznany ball; poza tym pałkarz ma 8 sekund, żeby przygotować się do narzutu – jeśli w tym czasie będzie poza batter box będzie przyznany strike;
- miotacz w trakcie jednego at-batu może tylko dwa razy wykonać próbę pickoffu (wyautowania biegacza na bazie) i/lub zejść z górki, każde następne (z wyjątkiem udanego pickoffu) będzie karane balkiem (czyli awansowaniem biegaczy o jedną bazę);
- zakaz shiftów (czyli przesuwania obrony), od tego sezonu po dwóch zawodników musi stać po obu stronach drugiej bazy, do tego drugobazowy i SS nie mogą się zamieniać pozycjami;
- zwiększone zostaną bazy, co nieznacznie skróci odległość między nimi, ułatwi kradzież baz, oraz ułatwi zatrzymanie się na bazie.
Wszystkie te przepisy będą obowiązywać od Spring Training.
W trakcie offseason St. Louis Cardinals dokonali dwóch transferów: podpisali kontrakt z wolnym agentem łapaczem Willsonem Contrerasem, czym za jednym zamachem uzupełnili obie swoje potrzeby, czyli łapacz i dobry, silny pałkarz oraz poprzez Draft Rule 5 pozyskali zupełnie niepotrzebnego praworęcznego miotacza 32-letniego Wilkinga Rodrigueza, który do tej pory nie przebił się do MLB. Ten drugi ruch jest o tyle niepotrzebny, że w St. Louis dobrych praworęcznych relieverów mają dużo, a bardziej przydałby się leworęczny.
Kadrowo Cardinals jak zwykle będą bazować na awansowaniu zawodników z farm, w przypadku udanego Spring Training i/lub kontuzji teoretycznie podstawowych zawodników uzupełnienia pójdą właśnie z tego kierunku. Młodzi zawodnicy będą mieli trochę więcej okazji, żeby się wykazać, gdyż spora grupa zawodników Cardinals zagra w marcu w World Baseball Classic (WBC): Nolan Arenado, Paul Goldschmidt i Adam Wainwright – USA, Tommy Edman – Korea Południowa, Lars Nootbaar – Japonia, Genesis Cabrera – Dominikana. Kto może na tym skorzystać? Mówi się, że największe szanse mają zapolowy Jordan Walker i miotacz Gordon Graceffo, większe szanse dałbym Walkerowi, zwłaszcza w przypadku kontuzji któregoś z zapolowych (a Tyler O’Neill i Dylan Carlson lubią coś złapać) a i tak jeśli, ktoś nowy pojawi się w rosterze meczowym to będzie to ktoś kogo nikt się nie spodziewa (tak jak Jordan Hicks w 2018 do MLB, czy rok temu Andre Pallante). Jaką 26 przewiduję w składzie na mecz otwarcia? Jeśli zdrowie dopisze to:
Starterzy:
Miles Mikolas, Adam Wainwright, Jordan Montgomerry, Jack Flaherty, Steven Matz.
Tutaj za bardzo nie ma dyskusji – Dakota Hudson ma za sobą słaby sezon i jako jedyny z tej grupy może zostać wysłany do AAA. Do przegrania: Steven Matz – po słabym sezonie, przy słabym Spring Training może zostać zesłany do bullpenu. Czarny koń: Jake Woodford – mało efektowny, ale solidny zawodnik, który będzie miał okazję wykazać się podczas przygotowań. Jakoś nie wierzę w Matthew Liberatore (ze względu na słabą kontrolę fastballa).
Bullpen:
praworęczni: Ryan Helsley, Giovanny Gallegos, Jordan Hicks, Andre Pallante, Drew VerHagen, James Stratton, Wilking Rodriguez; leworęczni: Genesis Cabrera.
Dziwić może obecność tylko jednogo leworęcznego miotacza, ale z grupy praworęcznych pierwsza czwórka to pewniacy, VerHagen i Stratton nie mają opcji a Rodriguez został pozyskany przez Draft Rule 5, czyli jak nie będzie go w meczowym składzie (ani na liście kontuzjowanych) to wraca tam skąd przyszedł (czyli do Yankees). Właśnie dlatego nie rozumiem dodania 32-letniego zawodnika, który nie potrafił się nigdzie przebić do MLB i przez jakiś czas grał w lidze meksykańskiej. Podobnie błędem było zatrzymanie (a można było bezkosztowo zwolnić) Jamesa Strattona (zwłaszcza z perspektywy posiadania niepewnego i bez opcji małoligowych VerHagena), Stratton nie był aż tak wybitny, żeby go zatrzymywać, nie ma opcji i teraz Cardinals mają problem. Bo problemem jest mieć trzech wątpliwej jakości miotaczy (nazwijmy ich roboczo jeźdźcami Apokalipsy, czwartym do brydża niech będzie Guillermo Zuniga, ale on ma jeszcze 3 opcje małoligowe, więc nie stanowi aż takiego problemu), których zwolnienie będzie się wiązało z wypłaceniem całego kontraktu (VerHagen 3mln; Stratton 2,8mln; Rodriguez ma 720tys. – minimalną możliwą pensję w MLB). Za pensję Strattona i Rodrigueza to można by teraz ściągnąć leworęcznego Andrew Chafina, lub zaoszczędzić i dać pograć, no komukolwiek, (Naile, Woodford, Thopmson, Naughton, ktoś z MiLB), zwłaszcza leworęcznemu. Do przegrania: Genesis Cabrera (nie żaden z jeźdźców Apokalipsy, bo oni przegrani będą prędzej niż później) po przechorowaniu Covid19 w trakcie zeszłego sezonu mocno obniżył loty, przez co nie załapał się do składu na playoffy, na pewno będzie musiał pokazać się z dobrej (normalnej strony, bo to dobry zawodnik jest). Do wygrania: Zack Thompson – potencjalny starter, ale ze względu na skromny repertuar trzech narzutów lepszą opcją dla niego byłby bullpen, gdzie radził sobie bardzo dobrze w zeszłym roku (1 start ERA 9.00; 21 reliefów ERA 0.91), gdyby nie jeźdźcy Apokalipsy byłby pewniak do bullpenu, a tak tylko pierwszy oczekujący, choć w razie wybitnego Spring Training zostanie w składzie.
Łapacze:
Willson Contreras i Andrew Knizner – też specjalnie jak w przypadku starterów nie ma dyskusji, bo też nie ma innych opcji. Ivan Herrera lepiej, żeby miał okazję odbijać, więc sezon zacznie w AAA, a z pozostałych zaproszonych na Spring Training doświadczenie w MLB ma tylko Tres Barrea (143AB/161), ale on raczej nie zagrozi Kniznerowi, reszta nie przeszła do tej pory poziomu AA.
Paul Goldschmidt, Brandon Donovan, Tommy Edman, Nolan Arenado, Juan Yepez, Paul DeJong.
Nieograniczone zasoby cierpliwości działaczy i trenerów Cardinals sprawiły, że Paul DeJong jest wciąż zawodnikiem St. Louis Cardinals (ponoć byli chętni na wymianę). Niestety zawodnik spędził ponad 5 lat w składzie meczowym, więc bez jego zgody nie można go zesłać do AAA. chyba że zdarzy się cud i nauczy się odbijać (zmienił technikę). Zwolnienia DeJonga też się nie spodziewam, więc przegrać nie ma kto. Do wygrania: Nolan Gorman – poprzedni sezon w kratkę z jednej strony 14HR na 283 AB (311PA), z drugiej 103K (a to prawie poziom Joey Gallo, przepraszam jednak nie doceniłem Gallo 163K w 350AB i 406PA, Gorman nie dorasta mu do pięt), wybitny Spring Training i może DeJong wyleci (hehe); raczej któryś z apolowych zacznie sezon poziom niżej.
Outfield:
Tyler O’Neill, Dylan Carlson, Lars Nootbaar, Alec Burleson, Moises Gomez.
Trzech starterów nie budzi wątpliwości, brak rezerwowego CF też nie bo zarówno O’Neill jak i Nootbaar na CF sobie poradzą. Do przegrania: Alec Burleson i Moises Gomez – obaj zowdnicy na poziomie MiLB pokazali siłę i skuteczność, na dzień dzisiejszy dla mnie są faworytami do składu, ale konkurencja zapolowych i Nolan Gorman nie śpią, więc słaba wiosna zmusi ich do rozpoczęcia sezonu na poziomie AAA. Do wygrania: Oscar Mercado i Jordan Walker – Walker to największy talent w organizacji do pierwszej drużyny trafi prędzej niż później (będę zdziwiony, jeśli nie nastąpi to w tym sezonie), natomiast Mercado to CF z doświadczeniem MLB (859AB/918PA z avg 23,5% i 26HR, z czego 15 w jedynym dobrym sezonie 2019), jeśli pokaże coś z kijem to ma szansę na ławkę.
Jak widać 24 miejsca (o ile zdrowie dopisze) są pewne lub prawie pewne o pozostałe 2 zawalczą Nolan Gorman, Alec Burleson, Moises Gomez i Oscar Mercado – z duetu Gorman-Burleson powinien załapać się przynajmniej jeden z nich (bo to leworęczni pałkarze a Cardinals jak zwykle cierpią na deficyt takich zawodników).
Jeszcze jedna dość istotna sprawa – opcje małoligowe zawodników w 40-osobowym składzie, którzy sezon najprawdopodobniej rozpoczną w AAA (lub niżej). Ostatni rok opcji będzie miał Ivan Herrea i o ile ciężkiej kontuzji nie dozna Contreas to Ivan przed trade deadline zostanie wymieniony za jakiegoś miotacza (w ciemno stawiam, że Cardinals jak zwykle pod koniec lipca będą jakichś ściągać, a Herrea ma wciąż sporą wartość). Z miotaczy ostatnią opcję mają Jake Woodford, Packy Naughton i JoJo Romero (oraz Genesis Cabrera, którego forma pozostaje niewiadomą) – nimi Cardinals będą się zapewne martwić po zakończeniu sezonu 2023 (Woodford jest wciąż kandydatem na startera w 2024, aktualnie Cardinals na przyszły rok do rotacji mają zakontraktowanych Matza, Hudsona, Woodforda i Liberatore)
Na dziś tyle, kolejny wpis pewnie po ogłoszeniu składów na sezon (choć jeśli mnie najdzie to jakieś sprawozdanie z okresu przedsezonowego skrobnę).
